ALTERNATIVEPOP

Human Disease - Our flesh deception
2004 Strobelight Records

1. Vial of misery
2. Nativity 33
3. Gold flames of angels
4. Artistic greed (Mourn - Jewel)
5. Even unblameable (Be. Loved)
6. Mother Sodom (the new prayer)
7. Disclosed in flesh (Sexual utility)
8. Petals (pt. 1)
9. Chimera
10. As my ornaments hide
11. Vial of misery (2nd version)

Tego nalezalo sie spodziewac. Mlodzi Wlosi po wielu trudach i wysilkach w koncu dopieli swego. Debiut "Our flesh deception" jest ukoronowaniem ich ciezkiej pracy i definitywnie zamyka amatorski etap dzialalnosci Human Disease. Dzieki wydatnej pomocy ze strony Strobelight pojawila sie calkiem realna szansa zaistniec na odradzajacej sie w Europie gotyckiej scenie undergroundowej. Etap demówkowej zabawy maja juz za soba. Teraz przyszla pora na cos wiecej. Zastanawialem sie kiedys, czy na debiucie Human Disease przebije Chants of Maldoror. I jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie uzyskalem, gdyz muzycznie plyty "Our flesh deception" i "Thy churting heaven" na tyle róznia sie od siebie, ze nie powinny byc do siebie porównywane. Human Disease graja znacznie spokojniej, maja "czystsze" gitary i sa mniej szaleni A ich dzielo znamionuje równie wysoka klase co debiut Chants of Maldoror. Co wazne, udalo im sie takze uwolnic od porównan do innych grup z poludnia Europy tworzacych w duchu batcave/deathrock. Slychac jedynie wyrazne nawiazania do Rozza oraz jego Christian Death. Podejrzewam, ze takie porównanie jest dla Human Disease komplementem i na pewno ujmy nie przyniesie. Pod urokiem glosu Williamsa wydaje sie byc zwlaszcza wokalista - Lien. Niemal wszystkie piosenki z "Our flesh eternity" utrzymano w srednich tempach. W kazdej z nich na pierwszy plan wysuwa sie mila dla ucha zywo brzmiaca gitara. Równie pozytywne wrazenie zrobila na mnie rytmiczna praca perkusji i ciekawe partie klawiszy. Human Disease to dobra gotycko-deathrockowa grupa, o której zapewne jeszcze nie raz uslyszymy... [9]


27.09.2004
[Laurel]