ALTERNATIVEPOP

Frank the Baptist - Different Degrees of Empty
2003 Strobelight rec.

1. Falling stars
2. Letters to earth
3. Number one
4. Propellered hearts
5. Silver is her color
6. Crypticker
7. Echoes of never
8. Bleeding in my arms
9. Eternal autumn
10. On my tongue
11. Swing the pendulum

Zastanawiam sie, co myslicie o dekadenckim klimacie "Miasta zaginionych dzieci" (City of lost children) w rezyserii Caro i Jeneut? Ciekawe jak odbieracie spotegowany nastrój grozy w filmach "Statek widmo" (Ghost ship) Steva Beck'a i "Jezdziec bez glowy" (Sleepy hollow) Tima Burtona? A moze tesknicie za realizmem poetyckim i basniami Andersena? Swiat zaczarowanych kwiatów i mówiacych ludzkim glosem zwierzat, wrózek, dobrych i zlych duchów przypominajacy podróz niewinnego dziecka, zagubionego w obcym wymiarze nicosci i zapomnienia ("Alicja w krainie czarów"). Oczywiscie nie mozemy zapomniec o czarnym humorze ("Rodzina Adamsów"). Plyta "Different degrees of empty" udanie laczy wszystkie watki, o których wspomnialem. Przenosi niczego nieswiadomego sluchacza do swiata grafitowej przestrzeni, gdzie pod fioletowym niebosklonem i otaczajaca go pustka widzi dwa domy. Pierwszy jest jasny, promieniuje swiatlem i oswietlajac don droge, zacheca do odwiedzin. Przypomina kamienny palac - ogromna twierdze z krzyzem na wiezy. Drugi, emanujacy mrokiem, to stara drewniana chata. Odstrasza najczarniejszymi ciemnosciami i odpycha prostym wygladem. W oddali nic szczególnego nie widac. Frank umiejscowiony jest posrodku nich. Swobodnie unoszac sie nad srebrzystym jeziorem. Która chate wybral nasz bohater? Jesli chcecie poznac odpowiedz siegnijcie po tajemniczy i melancholijny, a zarazem bardzo nastrojowy debiutancki album "Different degrees of empty", czwórki niepoprawnych amerykanskich romantyków. Zapraszam...


09.12.2003
[Laurel]